Przejdź do głównej zawartości

Posty

Zainspiruj się: Walentynowo #1

Hejka Koty! Dzisiaj Walentynki, o tym dniu nie da się zapomnieć niezależnie czy świętujemy, czy też uważamy, że jest to kiczowate i ma napędzić koncerny produkujące czekoladki i pralink. Ja generalnie nie lubię świętować walentynek (co jest dziwne, bo ja świętuję dzień kota, przytulania, bycia pozytywnym, pizzy, czekolady, włóczki, a nawet pierogów) Szczerze to myślę, że jest to spowodowane tym jak świętowało się to w podstawówce. Gdy istniała poczta walentynkowa, która tak naprawdę była konkursem popularności. Stety, niestety konkurs ten zawsze przegrywałam, gdyż nie byłam zbyt lubiana. Z drugiej strony, walentynki zawsze umilali mi moi rodzice. Wielkie lizaki w kształcie serduszek albo jakaś czekolada od mamy i taty były takie słodkie nie tylko pod względem smaku :D

Czyli właściwie zmieniłam zdanie, lubię świętować, mam w planach zrobić jakieś ciastki w kształcie serduszek, które zjem z Ukochanym ale niektórzy przesadzają. Serio, widziałam jakąś poradę, że dla chłopaka na ten dzień …
Najnowsze posty

Tym razem mi różowo...

Trochę się spóźniłam z postem. Założyłam, że będą w środy jest czwartek... cóż nadal sesja... idzie nieźle czeka mnie jeszcze jeden egzamin. Jeden mi nie wyszedł, bywa, nie można się załamywać, nie ma spiny są drugie terminy, miej wyjebane a będzie Ci dane itd. Chociaż co ja się wczoraj nasmuciłam to moje... 
Wyszydełkowałam maskotkę na zamówienie (niezależnie co o tym myślicie ja mam naprawdę rzadko okazję robić coś na zamówienie, a sprawia mi to dużo frajdy :D) Taki oto królik powstał. Już kiedyś takiego robiłam na samym początku istnienia bloga o tutaj jest. (Tak na marginesie stracił oczy... dziękuję współlokatorko za brak troski :P Muszę mu doszyć ;)) Ten sam wzór ale królik całkowicie inny. Dużo się nauczyłam przez te dwa lata :D Wybrałam mniejsze szydełko, więc nie ma prześwitów, nie stworzyłam dziwnego szwu przy połączeniu szyjki z główką, wypchałam go specjalnym wypełnieniem do pluszaków, ma prawdziwe oczy a nie dwa guziki. Rozwijam się, cieszy mnie to :D 
Co do danych technicz…

Niebieskucha-czapucha??? Właściwie to komplecik

Ja już nie wiem jak odmieniać kolory, dziwne twory zaczynam wymyślać ;) No w każdym razie do rzeczy bo się spieszę, bo mam 10 minut na napisanie wpisu, bo jutro mam 4 egzaminy... sesja... Ja się nie skarżę, mam dzisiaj dobry humor, więc nauka mnie cieszy :D
Postanowiłam przetestować metodę pomodoro (mam fazę na włoski i wiem, że to znaczy pomidor więc się pochwalę xD). Tu możecie o niej przeczytać :D  Polega to na dzieleniu pracy na 25 minutowe bloki i 5 minutowe przerwy (u mnie dziesięcio :P) a po czterech takich blokach następuje przerwa 15 minutowa. Fajne, polecam spróbować, zwłaszcza tym którym szybko się nudzi siedzenie w miejscu (ups wydało się że to ja ;)) 
Czapka... prostacka, druga już taka, pierwsza była ostatnio. Też na szydełku (tym razem 4,5mm) włóczkę dostałam na urodziny (wyrabiam zapasy, trzymam się :D) Pompon kupiłam w Tigerze w dwupaku (czyli mam jeszcze jeden pompon pewnie będzie 3 czapka xD) Zostało włóczki więc dorobiłam mitenki, uwielbiam ten rodzaj rękawiczek, bo …

Czapucha-żółciucha

Czapkę zrobiłam. Jakieś dwa miesiące temu. Taka zwykła nie ma co się rozczulać. Po prostu wyczaiłam taki zestawik w empiku razem z pomponem i szydełkiem na promocji -70% No to ja nie wezmę :P 
Szybko się robiło, na tyle mi się spodobał ten typ czapki że już popełniłam drugą (pokażę za tydzień) Nawet zebrałam za czapuchę kilka komplementów ;) Ot milo się na serduszku zrobiło :D
I to chyba tyle na dzisiaj. Dość krótko, bo szykuję coś nowego. Z resztą co ja się tłumaczę mój blog moja sprawa ile piszę :P 
Więc do następnego kliknięcia :D 

Gdy fiolet przestaje być tylko kolorem...

Dobra koty dziś będzie symbolicznie i trochę o mnie. Sweter który dzisiaj prezentuje ma dla mnie bardzo duże znaczenie i chyba chcę wam coś o tym opowiedzieć. Tak, powiedziałam chyba... wiem.
Jakieś 2 lata temu poznałam człowieka. Widzicie uważam, że w każdym człowieku tkwi dobro. Wiele razy się na tym przejechałam, ale nie umiem tego w sobie zabić. Co prowadzi do tego, że nie widzę jak ktoś źle mi życzy albo robi mi krzywdę.
Tamten człowiek (Na szczęście nie mam z człowiekiem kontaktu) usilnie próbował mnie zmienić. Nie mam pojęcia dlaczego. Chciał ze mnie zrobić szarego człowieka, takiego nie wyróżniającego się niczym z tłumu. Jest jeden problem, uwielbiam być sobą w większości przypadków nawet lubię swoje dziwactwa. Ale byłam małą siedemnastolatką, na dodatek bardzo nieśmiałą i łatwo mną było zmanipulować. Ej spokojnie ta historia ma happy end ;) Kontakt z człowiekiem mi się urwał (na szczęście) A ja zaczęłam myśleć... Dużo... I długo...
Stwierdziłam, że nie chcę być jednym z wielu lu…

Zimowy komplecik

Siemanko koty (Dzisiaj w jeszcze świątecznym klimacie! :D)Czasami mam wrażenie że doba jest za krótka żeby zmieścić wszystkie rzeczy które chcę zrobić/nauczyć się/stworzyć. Muszę chyba stworzyć listę "Rzeczy do zrobienia które zajmują dużo czasu" Jednym z punktów będzie nadrobienie zległości blogowych.  Mam trzy zaległe dziergadełka . Przedstawiam więc dzisiaj komplecik skończony we wrześniu, w którym chodziłam przez całą jesień. I muszę przyznać, że dobrze się sprawował :D
Czapka wykonana wzorem "Wurm". Wybór tego wzoru nie był wyborem przypadkowym. W liceum jeszcze moja przyjaciółka, miała sweter która miała właśnie taki układ prawych i lewych oczek. Widząc ten sweter z takimi prostymi oponkami na rękawach ja od razu zobaczyłam czapkę. Ten plan był gdzieś w mojej głowie, aż gdy szukałam wzoru i zobaczyłam czapkę "Wurm" wiedziałam, że to będzie ta :D W tym projekcie jest ciekawy ściągacz, ponieważ są to same prawe złożone na pół co daje ładne wykończenie.…

Na zły humor najlepsza jest włóczka!

Cześć Kociaki!Szaro na dworze i ponuro, więc trzeba sobie zrobić porządne turbodoładowanie, co by zachować radość. Jestem (nie przechwalając się, oczywiście) geniuszem w wyszukiwaniu poprawiaczy humoru. Jednym z nich jest kolorowa mięciusia włóczka na drutach :D Więc gdy siostra spytała czy zrobiłabym jej tęczowy komin, nie zastanawiałam się zbyt długo :) Dziergało się przyjemnie mimo przekładania nitki co oczko ;)Zrobiłam siostra zadowolona i ja też :D

Ogólnie robi się to to bardzo prosto, tylko dosyć czasochłonnie długi prostokąt jedno oczko czarnym drugie kolorowym na zmianę. Uzyłam drutów nr 4,0mm. Włóczka tęczowa to Riot od King Cole zaś czarna to Family od Inter-Foxu i tam właśnie zamawiałam obie włóczki.

Także podsumowując krótką wypowiedź. Ludzie uśmiechajcie się nawet bez konkretnego powodu, nie ma co się zamartwiać, jest tyle drobnych rzeczy do radości (tak pan z tyłu, co mi w kółko zwraca uwagę na błędy i wie że właśnie do niego mówię, też szeroki uśmiech!!!!) Czy to z powodu…